Witaj na blogu.
Czytaj bez spiny.
Dlaczego chciałem skasować bloga i co o tym powiedziało mi AI

Dlaczego chciałem skasować bloga i co o tym powiedziało mi AI

26 marca 2026

Pierwszy kryzys i brutalne zderzenie z rzeczywistością

No i nadszedł czas pierwszego kryzysu. Zacząłem się poważnie zastanawiać, czy ten projekt ma w ogóle jakikolwiek sens. Intencja była prosta: zawsze chciałem mieć bloga. Nie myślałem o monetyzacji i nadal nie mam tego w planach. Funkcjonalności mają mi służyć, a nie atakować czytelnika chamskimi reklamami, wyskakującymi okienkami czy innym gównem, które mnie osobiście drażni.

Kolory? Może wyszedł z tego jakiś żeński fiolet, ale dobrze kontrastuje i robi robotę. Brak systemu komentarzy to celowy wybór. Nie chcę przetwarzać żadnych danych osobowych, więc nie dowiem się zbyt szybko, jaki jest realny odbiór. Dzisiaj miałem ochotę to wszystko wywalić. Zadałem sobie pytanie: po co to komu? Zanim jednak wcisnąłem przycisk "delete", wrzuciłem swój projekt do kilku modeli AI, żeby sprawdzić, czy to w ogóle ma sens.


Bezlitosny audyt AI: Co modele myślą o blogu?

Wyniki mnie zaskoczyły. Spodziewałem się lania wody, a dostałem całkiem konkretny feedback, który ostatecznie wybił mi z głowy kasowanie projektu.

Werdykt 1: ChatGPT

  • Wyraźna tożsamość: Blog to osobisty dziennik praktyka. Brak tu marketingowego bełkotu, jest za to zasada: maszyna ma pracować, Ty masz myśleć.
  • Praktyka ponad teorię: Teksty o VPS, n8n i PHP to złoto dla właściwego odbiorcy. Zero lania wody o "trendach w IT".
  • Słabe strony: Zero SEO i brak jasnej grupy docelowej. Teksty momentami zakładają zbyt dużą wiedzę u czytelnika. Brak ruchu organicznego z Google.

Werdykt 2: Grok

  • Autentyczność: Strona to cyfrowy notatnik operacyjny. Styl jest bezpośredni, bez żebrania o lajki i suby.
  • Konkret: Wpisy są użyteczne. Z każdego tekstu można wynieść kod, listę TODO albo chociaż życiową lekcję.
  • Minimalizm: Zero ciężkich skryptów. Blog działa jak za starych, dobrych czasów.

Werdykt 3: Claude

  • Regularność i format: Różnorodne wpisy (case study, tutoriale, opinie). Techniczny setup bloga (brak WordPressa, flat-file CMS) sam w sobie jest świetnym tematem.
  • Zgrzyty: Clickbaitowe tytuły (np. o karach z AI Act) lekko kontrastują z założeniem "bez nadęcia". Mieszanie tematów (IT i wargaming) może dezorientować.

Werdykt 4: Gemini

  • Styl wizualny: Neo-brutalizm i WonderCMS robią robotę. Czysty konkret, który ładuje się błyskawicznie.
  • Filozofia: Hasło "kradnij schematy i wracaj do własnej roboty" buduje zaufanie. To otwarta szuflada z notatkami z pola walki.
Decyzja zapadła: zostawiam to. To mój cyfrowy warsztat i brudnopis. Jeśli ktoś skorzysta - świetnie. Jeśli nie - świat się nie zawali.

SEO, statystyki i pisanie dla siebie

Miałem wielkie plany i tysiące pomysłów na teksty. Niestety, rzadko przelewam je na papier na bieżąco, mimo że inspiracje uderzają mnie po każdym obejrzanym szkoleniu. Strona wisi w sieci od lutego 2026 roku. Sprawdziłem statystyki i rzeczywistość szybko weryfikuje oczekiwania.

Wskaźnik SEO Wynik Komentarz redakcyjny
Średnia pozycja w Google 6.2 Wysoko, ale to zasługa totalnej niszy i braku konkurencji.
Wyświetlenia w SERP 113 Prawdopodobnie boty i skanery.
Realne kliknięcia 2 Czyli mam bloga, na którego nikt nie wchodzi.

I wiecie co? Bardzo mi to pasuje. Piszę techniczne tutoriale (jak podpiąć API) z jednego, prozaicznego powodu: nie chce mi się potem szukać tego na YouTube. Zatrzymywanie wideo klatka po klatce, żeby sprawdzić, w co gość kliknął, to koszmar. Robię flow dla siebie. Jeśli wbijesz tu z Google i skorzystasz - mamy układ win-win.


Bezużyteczne kursy i amerykański fact-checking

Kolejna sprawa to mój kompleks szkoleniowy. Kiedyś zapisywałem się na wszystkie możliwe kursy i webinary. Z perspektywy czasu stwierdzam, że większość z tej wiedzy jest dziś bezużyteczna. Dynamika zmian w IT jest tak ogromna, że dziś każdy może wejść na średni poziom w automatyzacjach. Nie trzeba być wybitnym inżynierem. Trzeba po prostu wiedzieć, w co kliknąć i z jakiego narzędzia skorzystać.

Fascynuje mnie ignorancja "ekspertów" sprzedających szkolenia z automatyzacji dla firm. Radzą, żeby podpinać amerykańskie modele językowe bezpośrednio do firmowych skrzynek mailowych. Zero refleksji nad europejskim prawem i przetwarzaniem danych osobowych. Im więcej się uczę, tym bardziej wątpię w rzetelność tych ekspertów. Błędy to norma, trzeba stanąć w prawdzie i po prostu szukać pomocy tam, gdzie jest potrzebna.

Zauważyłem też irytujący trend podczas robienia fact-checkingu za pomocą LLM-ów. Zawsze rzucają mi źródłami z amerykańskich stron. Polskie portale są absolutnie pomijane. Wnioski są dwa: albo mamy fatalnej jakości content w kraju, albo modele są na sztywno spięte z rynkiem zza oceanu. Piszę po polsku, a linki dostaję po angielsku. Ręce opadają. Generalnie jednak nie będę też pisał o rzeczach których nie sprawdziłem na własnej skórze. Więc musi być jak jest.


Baza wiedzy, nie kółko wzajemnej adoracji

Nie mam zamiaru budować tu żadnej społeczności ani marki osobistej. Wyłączyłem wszystko, co mogłoby śledzić użytkowników. Nie obchodzi mnie, kim jesteś i ile masz lat. Buduję bazę wiedzy. Jesteś w pracy, musisz na szybko spiąć API Groka, wchodzisz do mnie, kopiujesz rozwiązanie i wracasz do roboty. Oszczędzasz godzinę na researchu. To jest ta realna wartość.

A clickbaitowe tytuły? Zostają. Clickbait ma sprawić, że wejdziesz. Gwarantuję jednak jedno: odpowiedź zawsze jest od razu a nie na końcu tekstu. Nie leję wody, żeby nabijać minuty na stronie. Zaczynamy od konkretu i kończymy konkretem. Jeśli to flow Ci nie odpowiada - Twój problem. Jeśli pomogłem lub zainspirowałem - zescrolluj w dół i postaw mi kawę.

Widzisz błąd, masz uwagę albo chcesz coś dodać?
Napisz tutaj →
Wsparcie Warsztatu

Laptop Dell Vostro (Sprzęt do tyrania)

Są laptopy, które ładnie wyglądają, i takie, które mają po prostu znosić codzienną orkę. Ten Dell ma wszystko, czego trzeba – zapas pamięci i duży dysk, żeby znosić przerzucanie po biurku i długie godziny przed ekranem.

Sprawdź Dell Vostro na Allegro →

Mój nastrój

Od autora: Małymi krokami buduję tu swój warsztat. Jeśli te notatki dają Ci wartość i pchają Twoje pomysły do przodu, wirtualna kawa da mi kopa.

Postaw mi kawę →
BEZ SPINY • MYŚLĘ • BEZ SPINY • ROBIĘ • BEZ SPINY • PISZĘ • BEZ SPINY • DZIELĘ SIĘ • BEZ SPINY • ZERO NADĘCIA • BEZ SPINY • ZERO POZERKI • BEZ SPINY • KONKRETNE RZECZY • BEZ SPINY • NORMALNY BLOG • BEZ SPINY • UCZĘ SIĘ • BEZ SPINY • BUDUJĘ • BEZ SPINY • SPRAWDZAM • BEZ SPINY • WYCIĄGAM WNIOSKI • BEZ SPINY • SERWER • BEZ SPINY • SEO • BEZ SPINY • AUTOMATYZACJE • BEZ SPINY • ŻYCIE ONLINE • BEZ SPINY • BLOG JAK DAWNIEJ • BEZ SPINY • RÓŻNE TEMATY • BEZ SPINY • PRAWDZIWE PROBLEMY • BEZ SPINY • PRAWDZIWE ROZWIĄZANIA • BEZ SPINY • UCZĘ SIĘ PUBLICZNIE • BEZ SPINY • TESTUJĘ I OPISUJĘ • BEZ SPINY • CZASEM TECHNICZNIE • BEZ SPINY • CZASEM ŻYCIOWO •
Antoni Fic - O mnie

O Mnie

To nie jest blog. To narzędziownia. Odrzucam SaaS-owe abonamenty, marketingowy bełkot i cyfrowy szum. Sam stawiam serwery, tnę czysty kod i zmuszam sztuczną inteligencję do odwalania czarnej roboty.

Nie sprzedaję kursów, nie buduję zasięgów i nie owijam w bawełnę. Zrzucam tu gotowe, zweryfikowane w boju systemy.