
Po 20 latach rzucam nazwa.pl. Czy warto płacić za przeszłość?
Po 20 latach odchodzę z nazwa.pl do Seohost
12 kwietnia 2006 roku założyłem konto w nazwa.pl. Przez prawie 20 lat korzystałem z ich usług - na początku był to jeden z najsolidniejszych hostingów w Polsce.
Z czasem jednak sytuacja się zmieniła.
To, co kiedyś było w standardzie, zaczęło być dodatkowo płatne.
Podwyżki cen i coraz mniej przejrzyste warunki
Początkowo płaciłem około 600 zł rocznie za podstawowy pakiet. Z upływem lat ceny regularnie rosły, a najtańszy serwer "awansował" do droższych kategorii.
Zmieniono mi też cykl rozliczeniowy na kwartalny, a każde wyjaśnienie sprowadzało się do tego, że "coś było zaznaczone w panelu".
Kiedy chciałem zmniejszyć zasoby, okazało się, że obniżenie pakietu nie jest proste i wiąże się z utratą promocyjnych warunków. W pewnym momencie usunąłem wszystkie zbędne projekty, fora i dodatkowe bazy danych. Zostawiłem tylko jedną stronę.
Porównanie kosztów
Inni dostawcy dawno dogonili nazwa.pl pod względem technologii (NVMe, LiteSpeed, bezpieczeństwo). Różnica została głównie w cenie.
Oszczędność to ponad 640 zł rocznie przy bardzo podobnych parametrach.
| Dostawca | Cykl rozliczeniowy | Koszt roczny |
|---|---|---|
| Nazwa.pl | Kwartał (221,40 zł)* | 885,60 zł |
| Seohost | Rok | 242,31 zł |
* cena mojego aktualnego pakietu w nazwa.pl
1 kwietnia 2026 skontaktowałem się z Seohost. Odpowiedź była szybka, a oferta konkretna. Zadeklarowali pełne wsparcie przy migracji plików i baz danych - to był dla mnie decydujący argument.
Wyzwanie: procedura wyjścia i kod AUTHINFO
Największą przeszkodą jest kod AUTHINFO. W nazwa.pl trzeba wygenerować wniosek w panelu, wydrukować go, podpisać ręcznie i wysłać pocztą tradycyjną.
Proces wyjścia i odzyskania kodu AUTHINFO to biurokratyczna ściana, która potrafi się nienaturalnie przeciągać.
Panel dodatkowo wyświetla czerwone komunikaty ostrzegające przed utratą usług (nawet jeśli nie masz włączonych żadnych dodatkowych opcji poza podstawowymi rekordami DNS).
Seohost zadeklarował pomoc w całym procesie. Jeśli migracja przebiegnie bez większych problemów, wrzucę tutaj szczegółowy raport krok po kroku - ile czasu zajęło przeniesienie i czy wszystko działało od razu.
